Czwartkowe spotkanie w Kinie Sokół w ramach DKF Fantom (11.06.26) osnute było wokół kondycji psychicznej człowieka i relacji, a to za sprawą prezentowanego filmu pt. „Miłość w czasach apokalipsy”.
– W obrazie apokalipsa nie jest jedynie spektakularnym końcem świata ani odległą wizją przyszłości. Katastrofa jest realnym elementem świata przedstawionego i fabuły filmu – obecnym w wiadomościach, rozmowach, obrazach zagrożenia i narastającym poczuciu niepewności. Apokalipsa nie przychodzi nagle z zewnątrz; jest wpisana w rzeczywistość, która stopniowo traci stabilność. Istotne było także spojrzenie na apokalipsę nie jako definitywny koniec życia, lecz jako moment załamania dotychczasowego porządku. Może ona oznaczać możliwość zagłady, ale nie musi zamykać przyszłości. Każdy koniec może stać się początkiem innego sposobu życia i zmusza do pytania o to, co można jeszcze odbudować: relacje, zaufanie, troskę, codzienność i zdolność do bycia z drugim człowiekiem. Ważnym elementem prelekcji była również postać Adama – mężczyzny w średnim wieku zmagającego się z depresją, lękiem i poczuciem niedopasowania. Adam jest neurotyczny, trochę dziwaczny, nadwrażliwy i wycofany, ale właśnie dzięki tej wrażliwości potrafi słuchać, zauważać drugiego człowieka i kochać. Film ciekawie pokazuje męską depresję – nie przez wielkie dramatyczne gesty, lecz przez codzienne napięcie, samotność, bezradność i trudność w odnalezieniu się w świecie, który wydaje się coraz mniej bezpieczny. Dopiero z tej perspektywy „Miłość w czasach apokalipsy” można odczytywać jako film o lękach współczesności – ekologicznych, wojennych, pandemicznych, kosmicznych i egzystencjalnych. Katastrofa nie jest tu wyłącznie wydarzeniem zewnętrznym. Staje się doświadczeniem psychicznym, społecznym i kulturowym, które wpływa na sposób myślenia o przyszłości, relacjach i własnym miejscu w świecie. Film przypomina, że w świecie pełnym niepewności bliskość nie jest dodatkiem do życia, ale jedną z jego podstawowych potrzeb. Relacja z drugim człowiekiem może być najbardziej konkretną odpowiedzią na lęk: rozmową, obecnością, troską, uważnością i decyzją, żeby mimo wszystko nie zostać samemu. – mówiła przed seansem Karolina Wierel, kulturoznawczyni z Uniwersytetu w Białymstoku.
fot. Ewa Petelczyc







